Oryginalny głos, autorska poezja, własne kompozycje i aranżacje. Zespół 4 Pory RoQ jest mistrzem budowania nastroju słowem i dźwiękiem. Łagodne brzmienie i poetyckość przeplata się z eksperymentalnymi poszukiwaniami w kierunku jazzu, bluesa, a nawet swingu. Po prostu – muzyka odzwierciedla poezję Ani Bobruś-Chołoty, energetyzującej wokalistki 4 Pór. To ona swoim głosem chwyta za serca i zabiera słuchaczy w liryczną podróż do wnętrza, a jednocześnie pozwala zachwycić się chwilą, która trwa.

Cztery osoby w zespole są jak cztery pory roku, a na scenie niezmiennie od lat płyną w tym samym kierunku – ku sztuce. I są prawdziwi. Nikogo nie naśladują. Są tacy, jakich ich widzimy i słyszymy. Każdy koncert, niezależnie od miejsca, to niezwykła wędrówka po krainie łagodności, opisanej na wskroś współczesną poezją i perfekcyjnym brzmieniem. Klimat każdego występu udziela się wrażliwej widowni, z którą zespół szybko nawiązuje ciepłą relację. A wszystko po to, by ta wspólna koncertowa podróż dla wszystkich była artystyczną przyjemnością.

Zespół 4 Pory RoQ kocha grać. Tylko tyle, i aż tyle.

Obecny skład zespołu:
Ania Bobruś-Chołota – wokal, teksty
Grzegorz Sykuła – gitara akustyczna
Marcin Wójtowicz – bas akustyczny
Michał Słomiński – instrumenty klawiszowe, perkusjonalia

Ania

żeby miło było i niebanalnie

Energetyzująca wokalistka, największy wrażliwiec w zespole. Oryginalna i fascynująca, bliska i niedostępna… Ale zawsze z sercem na dłoni. To jej głos nadaje charakter wszystkim piosenkom. I to jakim piosenkom! Ania jest autorką wszystkich tekstów zespołu. Skromnie mówi, że piosenki piszą się same i same pojawiają się na kartce. Ma dar pisania i dar czarowania piosenkami, bo jej słowa miewają moc sprawczą. Nie umie pisać na zamówienie, chyba że Zamawiającym jest jej serce lub głowa pełna myśli, obserwacji i trafnych spostrzeżeń. Ania uwielbia pisać i śpiewać. To najlepsza psychoterapia. Kobieta z charakterem o anielskiej osobowości, z której wypływają – ot tak, po prostu – piękne słowa i dźwięki.

Grzegorz

jak anioł mądry, co z Grzechem jest w zgodzie

Bywa marudny, oj bywa. Kiedy trzeba potrząśnie, kiedy trzeba pogłaszcze. Jest bardzo oddany zespołowi, obowiązkowy.

Ma mnóstwo innych zalet i jedną, jedyną wadę, która najbardziej przeszkadza chyba jemu samemu – mianowicie nie może pogodzić się z tym, że inni ludzie mają jakieś wady. Czasem spędza to Grześkowi sen z powiek, ale i tak wstaje wypoczęty i gotowy do kolejnych muzycznych wyzwań. Grzesio jest niezniszczalny, taki nasz zespołowy Robocop 🙂 Bo, trzeba Wam wiedzieć, Grzegorz – poza tym, że świetnie gra na gitarze – posiada też czarny pas judo i robi drewniane cudowności. Z pewnością ma jakieś chody na górze, bo jego doba trwa dużo dłużej.

Marcin

porozmawiaj ze mną o życiu

Powinien pisać teksty piosenek. Z pewnością byłyby celniejsze i dowcipniejsze.

Bo Marcin posiada niesamowicie inteligentne poczucie humoru, zwłaszcza w duecie z Grzegorzem. Ta para potrafi żartować dosłownie ze wszystkiego. Jeśli wydaje się Wam, że są sprawy, z których żartować nie wypada, to powinniście poznać Marcina. Co najciekawsze – te żarty są tak inteligentne, że nikogo nie bulwersują. Marcin jest mistrzem ripost, które często kieruje do… życia. A życie, jak to życie, często się odszczekuje, jak nam wszystkim. Marcin twardo stąpa po ziemi, co nie przeszkadza mu cudownie grać na gitarze basowej. Prawdziwy facet. Prawdziwy, bo ma w sobie tyle samo wrażliwości, co siły.

Michał

żeby było nienormalnie

Jest z natury improwizatorem – i w muzyce i w życiu. Michał zaniża średnią wieku w zespole.


I mimo tego, że jest najmłodszy w naszej muzykującej grupie, bywa największym formalistą, co  nie przeszkadza mu również bywać najbardziej roztrzepanym klawiszowcem świata. Michał cały czas musi coś robić i dwie czynności wykonywane jednocześnie to z całą pewnością za mało. Kiedy trzeba coś zrobić, na Michała zawsze można liczyć. Michał zawsze powie, że zrobi. Powie… a potem znajduje sobie inne zajęcia 🙂 Często gubimy się w jego projektach. Nie mamy pojęcia, czy to nadal aktualne, czy już odchodzi w przeszłość. Michał wprowadza do zespół. element twórczej abstrakcji, która motywuje do serdecznych dyskusji i uczy dostrzegania innego punktu widzenia. W każdym razie jest człowiekiem posiadającym niespożytą energię życiową i apetyt… na wszystko!

Visit Us On FacebookVisit Us On Youtube